doc. dr. Krzysztof Zuchora otrzymał Medal za Zasługi dla Akademii Wychowania Fizycznego 2021

Nasz Przyjaciel doc. dr. Krzysztof Zuchora otrzymał Medal za Zasługi dla Akademii Wychowania Fizycznego 2021. Medal wręczono laureatowi w dniu 29 listopada 2021 roku na otwartym posiedzeniu Senatu AWF Warszawa podczas uroczystości upamiętniającej 92 rocznicę powstania Uczelni.

Gratulujemy Drogi Krzysztofie. Pamiętamy o Twojej wieloletniej owocnej współpracy ze Szkolnym Związkiem Sportowym. Pamiętamy, że  to Ty napisałeś dla nas słowa hymnu SZS, dla nas wymyśliłeś Indeks Sprawności Fizycznej i wniosłeś w nasze życie tyle wiedzy, dobra, życzliwości i otuchy.

Honorowy Prezes SZS

Zbigniew Cendrowski

Wystąpienie  Krzysztofa Zuchory laureata Medalu Za Zasługi dla Akademii Wychowania Fizycznego:

Magnificencjo, Wysoki Senacie,  Czcigodna Kapitało Medalu, Panie i Panowie, Przyjaciele

Dzisiejsza uroczystość odbywa się w Bielańskiej Akademii gdzie spędziłem swoje całe dorosłe życie, tu pracowałem przez ponad 60 lat, tu realizowałem się zawodowo i twórczo. Tutaj znalazłem liczne grono współpracowników, Kolegów i Przyjaciół. Obecność drugiego człowieka w naszym życiu jest rzeczą bezcenną. Pamiętam swój pierwszy dzień, kiedy przez otwartą bramę wszedłem do uczelni - ogro­du stworzonego na wzór Gaju Akademosa, gdzie natura i kultura krzyżowały ścieżki prawdy, dobra i piękna. Grecka paideia, która położyła podwaliny pod europejską pedagogikę, wychodziła z założenia, że głównym zadaniem edukacji jest zużytkować uzdolnienia indywidual­ne i grupowe do budowania plonu własnego życia.

Grzegorz Piramowicz w rozprawie „Powinności nauczyciela" umieścił rozdział o wycho­waniu fizycznym i zachowaniu „co do zdrowia", przed wychowaniem moralnym i obywatel­skim. Twierdził, że nie można być szczęśliwym, nie można nabyć oświeconego umysłu, dzielności duszy, łatwości w ujmowaniu jej władz, zdolności w wykonywaniu obowiązków swego stanu, bez mocnego i trwałego złożenia ciała. I na koniec dodawał: - „człowiek zdrowy dla siebie i pożyteczny dla drugich".

Drogi wychowania fizycznego w Polsce prowadzą od Grzegorza Piramowicza i Jędrzeja Śniadeckiego do Jana Władysława Dawida, Janusza Korczaka i Karola Wojtyły - Jana Paw­ła II. W centrum zainteresowania nauczyciela wychowania fizycznego znajduje się uczeń. Wychowanie fizyczne nie zamyka się w granicach ciała, należy to uznać za biologiczną konieczność, lecz obejmuje uczucia, wolę, sumienie, nawyki moralne i estetyczne, decydujące o obliczu człowieka. Nie jako czeladnika życia, lecz mistrza.

W swoim testamencie Jędrzej Śniadecki pozostawił nam arcydzieło pedagogiczne o nie­przemijającym znaczeniu. Nie trzeba być poetą, aby treść „polskiej paidei" odczytywać jako niezrównane piękno języka i formy wskazującej drogę, na której jak za czasów Arystotelesa, metodą perypatetyków, wzajemnie blisko siebie uczyliśmy się „myślenia o myśleniu czło­wieka". Przedłużeniem tamtego kodeksu jest „posługa myślenia" Jana Pawła II, jako przesłanie wybiegające w przyszłość. Wybór myśli i dyrektyw praktycznych, zawartych w dziele Śniadeckiego, pozwolił mi sporządzić „dekalog pedagogiczny". Zatrzymam naszą uwagę na trzech sprawach, które po dwóch wiekach zachowały aktualność.

Po pierwsze, wszelkie wychowanie ma charakter pracy twórczej: - Mistrz powinien więc naprzód poznać ten surowy materiał, tę pierwszą osnowę człowieka, z której ma powstać dzieło jego sztuki, tak jak rolnik powinien znać ziemię, którą ma uprawiać, tak jak snycerz-martwy głaz, który ma obrobić. Została tu wyrażona „artystyczna" godność zawodu wychowawcy - na­uczyciela i głęboki szacunek dla dziecka.  Następna prerogatywa dotyczy wszechstronnie roz­winiętego człowieka: — Cała tajemnica wychowania na tym zależy, ażeby ciało i umysł dosko­nale wykształcić, ażeby uprawy żadnej władzy nie zaniedbać, ale żadnej nie pozwolić wygórować i zbytecznie bujać z krzywdą i uszczerbkiem drugich. Śniadecki dodawał jeszcze i to, że zaletą wychowania fizycznego jest jego powszechny zasięg: — Nikt się bez niego obejść nie może, a dobrze prowadzone zawsze się uda. Człowiek nie jest to na jedną miarę odlany posąg. Natura w rozmaitości się kocha, nie jeden, ale ma wiele doskonałości wzorów. Najgłębszy sens wychowania ukrywa się w zabawie. Gwoli prawdy całe wy­chowanie małego dziecka powinno być wychowaniem fizycznym. I taka też jest prawda, niezależ­nie czy chcemy, czy nie chcemy ją do siebie przyjąć.Rozprawa Śniadeckiego zawiera polemikę z poglądami Jana Jakuba Rousseau na temat wpły­wu naturalnego wychowania, które kształtuje u dzieci i młodzieży poczucie dumy narodowej i odpowiedzialności za losy ojczyzny. Jako lekarz nie może jednak ścierpieć, że Jan Jakub Rousseau dzieci słabe i chorowite lub kalekie pozbawia opieki społecznej. Domaga się „przepisów osobnych" dla dzieci pokrzywdzonych przez los i właśnie w wychowaniu widzi sposób na zmniejsze­nie ich nieszczęścia: — Niedołęgi żyją i mogą rozwijać zdrowie na własną miarę. Wszakże i kaleki i niedołęgi mają swoje zdrowie i swoje szczęście. Jakże bliskie takiemu myśleniu są kierunki współ­czesnej rehabilitacji (i rewalidacji), głoszące pogląd, że nie ma inwalidy — jest człowiek W setną rocznicę ukazania się działa Śniadeckiego, tak pisał Stanisław Brzozowski: „Uwa­żam pracę tę za najważniejszy i dotychczas niedościgniony przez nikogo utwór w naszej literaturze pedagogicznej, gdybym był w możności zrobienia tego, co chcę, wydrukowałbym to dzieło w takiej liczbie egzemplarzy, ile jest rodzin umiejących czytać, i gdyby tylko zasady

Śniadeckiego przyjęły się w całym naszym społeczeństwie, nie wątpię, że w następnym już po­koleniu ujawniłyby się skutki, przechodzące najśmielsze nadzieje". Pod urokiem Jędrzeja Śniadeckiego pozostawał Janusz Korczak, który tak pisał: „Śniadecki mógł nie znać Locke'a, którego udział w potędze Anglii dopiero wówczas docenimy, gdy historia zajmować się przestanie opisem rzezi w ich chronologicznym porządku, a stanie się historią doskonalenia się człowieka. John Locke wychowywał dżentelmena; Śniadecki pragnął wychować rycerza — nie z szabli, lecz z ducha". Wspomnę jeszcze w paru zdaniach o wkładzie Władysława Tatarkiewicza w dzieje kultury fizycznej w Polsce. W 1980 roku ukazały się zapiski na margi­nesie większych prac pod tytułem „Parerga". Stamtąd pochodzi poniższy, przywołany z pamięci cytat: — Kul­turą jest wszystko, co człowiek stworzył ponad prymityw­nym (w znaczeniu „odwiecznym") światem przyrody. Powstały w ten sposób zasoby kultury materialnej, czyli cywilizacja techniczna, oraz wytwory duchowe, jak: mitologia religijna, literatura i sztuka, tworzące świat symboliczny, przekazywany pokolenia. Ale na sty­ku biologii i kultury jest jeszcze kultura fizyczna, która jest dbałością psychiki o ciało.

Myśli Śniadeckiego starał się odczytać Edgar Nor­werth, który po nieudanym konkursie na nowoczesny projekt uczelni, otrzymał wolną rękę na architekturę tej niezwykłej przestrzeni w Bielańskim Lesie, rozciągają­cym się od ulicy Marymonckiej do Wisły. To, co każ­dego dnia pojawiało się na rysunku, szło natychmiast do wykonania. Dwa ograniczenia narzucały dyscyplinę i hamowały zapał twórczy: budynki nie mogą wystawać ponad drzewa, a przyszły Uniwersytet nie może naśladować koszar. Tempo, jakie budowniczowie przyjęli do realizacji państwowego zadania, było rekordowe. Uczelnia stała się miejscem, gdzie ambicje narodowe spotkały się z wizją nowoczesnej szkoły. Mimo ogromnej sumy 5 milionów złotych, przeznaczonych na powstanie Centralnego Instytutu Wychowania Fizycznego, pod koniec zabrakło pieniędzy na uszlachetnione, kolorowe tynki. Jako sztuka niedokończona, uczelnia została na biało, także ku naszej uciesze.

Nasza miłość do tego miejsca nie ma granic.

*   *   *

Prof. dr hab. Zbigniew Dziubiński
Katedra Nauk Humanistycznych i Społecznych

 

LAUDACJA

z okazji wręczenia doc. dr. Krzysztofowi Zuchorze

Medalu „Za Zasługi dla Akademii Wychowania Fizycznego Józefa Piłsudskiego w Warszawie”

 

Magnificencjo Rektorze
Wysoki Senacie
Szanowny Laureacie
Dostojni Gości
Studenci i Absolwenci

Przypadł mi w udziale wielki zaszczyt i honor przygotowania recenzji oraz wygłoszenia laudacji na cześć Docenta Krzysztofa Zuchory, wybitnego uczonego, wspaniałego dydaktyka, uznanego redaktora, cenionego działacza społecznego, teoretyka kultury fizycznej, pedagoga, nauczyciela i wykładowcy akademickiego, poety, orędownika oraz popularyzatora humanistycznych wartości sportu i olimpizmu, wieloletniego pracownika naukowo-dydaktycznego i dydaktycznego naszej Uczelni.

Jego edukacja związana była z Liceum Ogólnokształcącym w Głownie, miejscu jego urodzenia, a następnie na poziomie wyższym z Akademią Wychowania Fizycznego w Warszawie oraz Wydziałem Pedagogiki Uniwersytetu Warszawskiego. W 1969 roku w AWF Warszawa uzyskał stopień naukowy doktora nauk o kulturze fizycznej. W tych dwóch uczelniach, w niełatwym okresie politycznym, zdobywał wiedzę pedagogiczną i nabywał kompetencje merytoryczne oraz warsztatowe, dzięki którym stał się niedościgłym wzorem dla swoich współpracowników i uczniów. Wpływ na Jego orientację pedagogiczną i postawę intelektualną wywarł dorobek Antyku, a szczególnie dzieła Homera, ale także francuskiego twórcy nowożytnych igrzysk olimpijskich, Pierre’a de Coubertina, czerpiącego zresztą obficie w swej sportowej pedagogice z wzorów starożytnej Grecji. Ważną rolę odegrał Jędrzej Śniadecki, którego twórczość, zawierająca prawdy uniwersalne, trwałe i aktualne, posłużyła Krzysztofowi Zuchorze do stworzenia współczesnego dekalogu wychowania w ogóle, w tym wychowania fizycznego w szczególności. Niezwykle istotną okazała się twórczość i heroiczna postawa Janusza Korczaka, który podkreślał w swej antropologii wychowania oraz pedagogice dialogu i spotkania, że uczeń jest wolną osobą, a zadaniem nauczyciela jest rozumne i zindywidualizowane współbycie z wychowankiem.

Główną drogą naukowego rozwoju Docenta Krzysztofa Zuchory była Akademia Wychowania Fizycznego w Warszawie, która na sześćdziesiąt lat, najpierw jako studenta a później nauczyciela akademickiego, stała się miejscem twórczości naukowej, pracy dydaktycznej oraz działań organizacyjnych. Swój niebywały potencjał naukowy wykorzystał do opisania rzeczywistości kultury fizycznej, a także do wyjaśnienia wielu zjawisk i procesów zachodzących w interesującym nas obszarze wychowania fizycznego i sportu. Za Jego wielkie dzieło naukowe dotyczące kultury fizycznej i sportu, za stworzenie ich humanistycznych fundamentów cała społeczność naukowa i akademicka zachowują swą wdzięczność, szacunek i wielkie uznanie.

Docent Krzysztof Zuchora wniósł do Akademii Wychowania Fizycznego w Warszawie wielki kapitał wiedzy i doświadczenia zdobyty na znakomitym Wydziale Pedagogiki Uniwersytetu Warszawskiego. Przeniósł do Akademii, jakby powiedział Tadeusz Kotarbiński, wzory dobrej uniwersyteckiej roboty, które wówczas promieniowały nie tylko na środowisko akademickie w Polsce, ale i w Europie. Szybko zaczął wykorzystywać dominujące wówczas teorie filozoficzne i społeczne do opisania i wyjaśnienia zjawisk oraz procesów zachodzących na gruncie kultury fizycznej. Dociekania zawsze uwzględniały kontekst społeczno-kulturowy i związki z dokonującymi się przeobrażeniami, a więc uwzględniały dialektykę i dynamikę dokonujących się zmian. Niezwykle owocne okazały się Jego wysiłki badawcze, w których z wielką odwagą i w szerokiej perspektywie sięgał do kierunków filozoficznych i nurtów pedagogicznych oraz charakterystycznej dla nich terminologii, aby opisać i wyjaśnić praktykę społeczną w zakresie wychowania fizycznego, sportu i olimpizmu, wykorzystując do tego sam w sobie doskonały warsztat pedagogiczny.

Zwieńczeniem i podsumowaniem osiągnięć Docenta Krzysztofa Zuchory jest imponujący dorobek pod względem ilościowym, a przede wszystkim jakościowym. Stanowi on z jednej strony Magna Charta pedagogiki, z drugiej strony pedagogiki kultury fizycznej. Składa się na niego 8 autorskich książek poświęconych humanistycznym i społecznym aspektom kultury fizycznej, w tym między innymi: Wychowanie fizyczne naszych dni (1974), Wychowanie w kulturze fizycznej (1980), Dalekie i bliskie krajobrazy sportu (1996), Nauczyciel i wartości. Z filozofii kultury fizycznej i pedagogiki sportu (2009), Dialogi olimpijskie: o pięknie i pokoju, etyce i polityce, solidarności i edukacji (2016), także książki zbiorowe pod Jego redakcją, rozdziały w monografiach i artykuły w czasopismach.

Drugim polem wielce doniosłej Jego aktywności jest twórczość literacka i poetycka. Jest ona wynikiem przekonania, że sport nie jest rzeczywistością profanum, ale sacrum i dlatego też powinien być traktowany jako źródło sztuki i pobudzać ludzi do czynienia rzeczy pięknych i szlachetnych. Sztandarowymi pozycjami „warszawskiego poety” jest 16 tomików wierszy, w tym między innymi: Jasnowłosej (1968), W słonecznej koronie stadionu (1995), W cieniu światła (1998), W zatoce serca (2001), Wiersze o miłości (2002), Sonet z jabłkiem (2005), W cieniu światła (2006), czy ostatnie prace zatytułowane Nikiforos i Sonet z kormoranem (2020).

Twórczość Krzysztofa Zuchory spotkała się z wielkim uznaniem zarówno środowiska literackiego jak i sportowego, które na różne sposoby okazywały symboliczne wyrazy szacunku i różnorodne nagrody. W 1972 roku w olimpijskim konkursie literackim ogłoszonym przez Związek Literatów Polskich i Polski Komitet Olimpijski otrzymał drugą nagrodę za poemat Spartakus olimpijczyk, zaś w 1988 roku doroczną nagrodę Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego za upowszechnianie idei olimpijskiej. W 1996 roku za zbiór esejów o sporcie pomieszczonych w książce Dalekie i bliskie krajobrazy sportu otrzymał od Polskiego Komitetu Olimpijskiego Złoty Wawrzyn Olimpijski, natomiast w 2016 roku również otrzymał Złoty Wawrzyn Olimpijski za książkę Dialogi olimpijskie: o pięknie i pokoju, etyce i polityce, solidarności i edukacji. Natomiast w 2005 roku otrzymał Srebrny Wawrzyn Olimpijski za tomik wierszy zatytułowany W zatoce serca oraz w 2012 roku również Srebrny Wawrzyn Olimpijski za tomik wierszy Z wiatrem w sercu. Jego dzieło Edukacja olimpijska ku wspólnym wartościom zostało w 2007 roku uznane za książkę roku przez Kapitułę Międzynarodowego Konkursu w Salaminie. Tom wierszy zatytułowany Noc blisko światła był nominowany w 2010 roku w konkursie Europejski Poeta Wolności, a redakcja czasopisma „Okolica Poetów” uznała wiersze zebrane w tomie Łaskawość za najlepszą książkę poetycką w 2018 roku. Za swą działalność wielokrotnie otrzymywał wyróżnienia i odznaczenia państwowe, resortowe oraz pozarządowych organizacji formalnych w kraju i za granicą. Warto w tym miejscu wymienić odznaczenie Kawalerskim a później Oficerskim Krzyżem Zasługi Orderu Odrodzenia Polski, Odznaką „Zasłużonego Działacza Kultury Fizycznej”, Medalem Komisji Edukacji Narodowej, Złotym Medalem Pierre’a de Coubertina oraz godnością Honorowego Obywatela Głowna.

Docent Krzysztof Zuchora w swoich pracach poświęconych wychowaniu fizycznemu, sportowi i olimpizmowi ukazał wszystkie najważniejsze problemy składające się na współczesną filozoficzno-pedagogiczną panoramę omawianych fenomenów. Jego prace charakteryzują się żywym i błyskotliwym, zaangażowanym i erudycyjnym, ale jednocześnie pięknym, poetyckim sposobem narracji. W Jego pracach wychowanie fizyczne, sport i olimpizm są rozumiane jako obszar wychowania człowieka w duchu poszanowania podstawowych uniwersalnych wartości, takich jak tolerancja, zrozumienie, godność, wolność, prawda, dobro i piękno. Poprzez analizę człowieka w działaniu i współdziałaniu z innymi odkrywa nowe prawdy o nim i jego świecie.

Warszawski poeta i intelektualista, kierownik Zakładu Teorii Wychowania Fizycznego naszej Uczelni, twórca niezwykle cenionego i powszechnie stosowanego „Indeksu Sprawności Fizycznej”, nazywanego też testem Zuchory, zajmuje najwyższą pozycję wśród pedagogów zajmujących się problematyką wychowania fizycznego, sportu i olimpizmu. Potwierdzeniem tego są jego honorowe członkostwa w najbardziej prestiżowych organizacjach i stowarzyszeniach. Wśród wielu pełnionych funkcji dwukrotnie był prodziekanem w Akademii Wychowania Fizycznego w Warszawie, członkiem Komisji Kultury Fizycznej i Integracji Społecznej Polskiej Akademii Nauk, wiceprezesem Polskiego Towarzystwa Naukowego Kultury Fizycznej, wiceprezesem Polskiej Akademii Olimpijskiej i Komisji Kultury Polskiego Komitetu Olimpijskiego, członkiem Zarządu i Prezydium Zarządu Polskiego Komitetu Olimpijskiego, redaktorem naczelnym czasopisma „Kultura Fizyczna” oraz zastępcą redaktora naczelnego kwartalnika naukowego i artystycznego „Quo Vadis”.

Spod jego ręki wyszło wiele pokoleń magistrów. Był recenzentem wielu prac dyplomowych (magisterskich, licencjackich, trenerskich i instruktorskich). O sprawowanie opieki promotorskiej i wykonanie recenzji proszony był tak często dlatego, że posiadał najwyższe kompetencje merytoryczne, a także wyjątkowe cechy osobowe, takie jak rzetelność, sumienność i obiektywność. Proszono go z nader prostych powodów. Po pierwsze ze względu na wnikliwość, znawstwo problematyki i sprawiedliwość w ferowaniu ocen. Po drugie, że tworzył zawsze aurę życzliwości i zachęty dla młodszych koleżanek i kolegów, rozumiejąc jak mało kto, że nauka jest procesem wielopokoleniowym i obowiązkiem moralnym starszych uczonych jest przygotować i zachęcać młodszych adeptów do poszukiwań własnych dróg. Z tego też powodu na listę uczniów Docenta Krzysztofa Zuchory wypadnie wpisać nie tylko skądinąd pokaźną liczbowo grupę formalnych wychowanków, ale dziesiątki, jeśli nie setki tych, którzy w sposób pośredni, lecz równie ważący, mogli korzystać z jego wsparcia, dobrej rady, wyrazów zaufania i zwykłej, ludzkiej zachęty do pracy. Ta powszechna i jakże trafna opinia o Nim jest być może warta więcej niż niejedna rozprawa naukowa.

Kończąc wyrażam głębokie przekonanie, że Medal „Za Zasługi dla Akademii Wychowania Fizycznego Józefa Piłsudskiego w Warszawie” przekazujemy w najgodniejsze ręce.

 

Warszawa, dnia 29 listopada 2021 r.